Jak napisać ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości?

Podziel się treścią:   

Setki tysięcy  ogłoszeń o sprzedaży mieszkań na dziesiątkach portali. Jak nie zgubić się w tym gąszczu i wybić ze swoją ofertą na tle konkurencji? Zadanie nie jest łatwe, ale do odważnych świat należy! W tym artykule wyjaśniamy, czym różni się skuteczne ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości od tego, które odstrasza potencjalnych klientów. Sprawdź 5 najczęstszych błędów i nie popełniaj ich!

Skuteczne ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości

Bierzesz pod swoje skrzydła nową ofertę? Wspaniale! Nim zaczniesz obliczać wysokość prowizji, stwórz profesjonalne ogłoszenie nieruchomości na sprzedaż. Sugerujemy podejść do tematu poważnie – to jak i co napiszemy, może wpłynąć na szybkość i powodzenie transakcji. Poniżej przydatne rady, na co zwrócić szczególną uwagę i jakich błędów unikać.

O dobrych praktykach podczas tworzenia oferty opowiedział nam Jarosław Krawczyk, PR Lead w Otodom. Na wstępie podkreślił on, że każda nieruchomość ma potencjał, by zainteresować osobę poszukującą. Klucz do sukcesu to jej odpowiednia prezentacja w sieci.

Bardziej niż cenę zapamiętamy jakość ogłoszenia. Mówiąc o jakości, mam tu na myśli przede wszystkim dobre zdjęcia, opis i samą nieruchomość. Kolejność nie jest przypadkowa. Te elementy składają się na pierwsze wrażenie dotyczące ogłoszenia. Nie mamy wpływu na to, jaka nieruchomość „wejdzie” do naszej oferty, ale możemy wpływać na prezentujące ją zdjęcia i opis.

Przydatnymi radami podczas tworzenia tego artykułu służył nam też Maciej Konkol, Prezes Zarządu AMK PORTAL. Nasz ekspert zwrócił uwagę, że profesjonalny pośrednik nie tylko tworzy dobre ogłoszenia, ale na równie wysokim poziomie prezentuje ofertę. 

Przede wszystkim oferowaną nieruchomość trzeba znać. Powinniśmy mieć taką wiedzę o rynku i sprzedawanym przedmiocie, żeby rzetelnie go zaprezentować i wzbudzić zaufanie. Klient powinien mieć wrażenie, że jesteśmy wręcz zżyci z nieruchomością, tak jakbyśmy byli jej właścicielem i wiedzieli o niej wszystko. To naprawdę działa!

O czym jeszcze musimy pamiętać, tworząc ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości, a później ją prezentując? Sprawdzamy! 

Tytuł „Ogłoszenie o sprzedaży mieszkania”, czyli jak dać się łatwo złowić?

Pozycjonowanie ogłoszeń nieruchomości w wyszukiwarce

Jeśli chcemy kupić mieszkanie dwupokojowe w Warszawie, z pewnością właśnie takie słowa kluczowe zostaną przez nas wpisane w podłużnym okienku z symbolem lupy. Może jeszcze dodamy dzielnicę, ulicę lub inne parametry, na których zależy nam najbardziej. 

Z perspektywy osoby poszukującej – sprawa jest prosta. A pośrednika? Niektórzy z nich próbują wyróżnić się na tle konkurencji – ryzykują i tytułują ogłoszenie na przykład tak:

Przytulne mieszkanko z klimatem tanio.

Brzmi ciekawie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Nie wiadomo, jakie są największe atuty nieruchomości oraz jaka jest forma transakcji – sprzedaż? Może jednak wynajem (i to krótkoterminowy ;))? Jeśli „wbijecie się” w niszę – znaczy, że byliście sobie pisani. Uprzedzamy jednak, że proces sprzedaży może się znacząco wydłużyć. 

Takie zawoalowane formułowanie tytułu ogłoszenia odradza także nasz ekspert:

Tytuł ogłoszenia powinien być w miarę precyzyjny, wskazywać na przedmiot. Jeśli jest to na przykład mieszkanie, które chcielibyśmy wynająć, to w tytule powinny znaleźć się te dwa kluczowe słowa „mieszkanie” i „wynajmę”. Warto też dodać miejscowość lub dzielnicę – np. „Wynajmę mieszkanie w Sopocie”. Jeśli widzimy, że jest sporo podobnych ogłoszeń, o podobnym tytule, można dodać bardziej  szczegółową cechę – np. „Wynajmę mieszkanie/kawalerkę w Sopocie” – radzi Maciej Konkol.

Tytuły precyzyjnie wpisujące się w oczekiwania klientów mają większe szanse wyświetlenia się na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania Google, w ramach portalu nieruchomościowego. Z kolei te mniej oczywiste mogą zachęcić użytkowników do kliknięcia i bliższego zapoznania się z ofertą. 

Chcesz wodzić na pokuszenie bardziej zaskakującym tytułem? Rób to z głową – unikaj krzyczących wyrazów: „TANIO”, „SUPER”, „NAJPIĘKNIEJSZA” (mogą zaowocować usunięciem ogłoszenia lub brakiem akceptacji do publikacji) oraz tytułów znanych z portali plotkarskich – „Musisz to zobaczyć!”. Zamiast tego postaraj się ubierać w słowa marzenia i korzyści wynikające z wyboru właśnie tego mieszkania. Co ważne, dobieraj formę komunikatu do swojego odbiorcy. 

Sprzedając mieszkanie, musimy traktować je tak, jak każdy inny produkt, czyli targetować, kierować do konkretnej grupy osób. Warto określić, kto jest naszym potencjalnym klientem. Jeśli, dajmy na to, mieszkanie chcemy sprzedać studentom czy singlom – zaznaczmy już na wstępie, że nieruchomość jest w ścisłym centrum. Personalizujmy tytuł, dobierzmy go do grupy odbiorców i ujmijmy w nim największe atuty nieruchomości. Jeśli jej siłą jest zlokalizowanie w cichej i zielonej okolicy – napiszmy to. Może sąsiaduje z jeziorem? To duża wartość dodana! – twierdzi Jarosław Krawczyk.

Emotikonki w ogłoszeniach nieruchomości

Jeszcze jeden ciekawy sposób na „wyróżnienie się z tłumu” ogłoszeń? ? Ikony ?. Wykorzystane znaki specjalne uatrakcyjniają tytuł, przyciągają wzrok, dodatkowo mogą pełnić funkcję ozdobnego rozdzielenia poszczególnych parametrów oferty w tytule. Przykład na zdjęciu.

Warto ograniczyć się do podstawowych znaków specjalnych – wtedy mamy gwarancję poprawności ich wyświetlenia. Jeśli zdecydujemy się wykorzystać bardziej wyszukane ikonki, mogą one pojawić się w tytule w formie pustych prostokątów. To nie wygląda zachęcająco!

Nasz specjalista z Otodom dodatkowo sugeruje, by znaleźć czas na szczegółowe wypunktowanie atutów mieszkania lub domu, poprzez zaznaczenie filtrów narzuconych przez portale. Jeśli tego nie zrobimy, a ktoś będzie szukać czegoś konkretnego, nawet opis mieszkania w tytule nie zapewni nam jego wyświetlenia na liście wyszukań.

Kupujemy oczami – postaw na profesjonalne zdjęcia

Wiesz już, jak stworzyć tytuł ogłoszenia, by zachęcić potencjalnego klienta do jego bliższego poznania. Teraz pora na równie ważny temat –  zdjęcia. Te odgrywają niewiarygodnie dużą rolę w transakcyjnym teatrze. Jak wylicza Jarosław Krawczyk:

Średni czas, który użytkownik przeznacza na jedno ogłoszenie to zaledwie 76 sekund. Mamy go tylko tyle, by zainteresować potencjalnego klienta. Prawie połowa tego czasu – 53% – to przeglądanie galerii, a 20% to podstawowe informacje. Pozostałe 17% pozostaje na szczegóły. To oczywiście średnia, ale dobrze pokazuje, w jak krótkim czasie musimy przekonać kogoś do oferty. 

Dobrze stworzona galeria to połowa sukcesu na drodze do zjednania sobie zainteresowania odbiorcy. Co robić, a czego absolutnie unikać? Poniżej garść podstawowych informacji.

Zdjęcia w ogłoszeniu – dobre praktyki

Warto stosować

  • Zdjęcie główne musi być naprawdę atrakcyjne. Tylko wtedy zachęcisz potencjalnego klienta do bliższego poznania oferty.
  • Stawiaj na wysoką jakość – warto zainwestować w statyw i fotografować mieszkanie przy właściwym oświetleniu.
  • Wstaw zdjęcie każdego z pomieszczeń.
  • Przestrzenie wąskie warto fotografować przy użyciu obiektywu szerokokątnego.
  • Decyduj się na zdjęcia poziome. Zdarza się, że portale „docinają” fotografie pionowe i zamiast pięknej łazienki zaprezentujesz jedynie toaletę.
  • Zadbaj o właściwe kadrowanie – niech najważniejsze rzeczy będą w punkcie centralnym zdjęcia.

Tego nie rób

  • Unikaj fotografowania szczegółów, które nic nie wnoszą.
  • Nie pokazuj tych samych rzeczy na paru zdjęciach.
  • Znaj umiar – lepsze jest jedno dobre zdjęcie salonu niż 7 ukazujących go z innej perspektywy, ale „poruszonych”.
  • Nie rób zdjęć z poziomu podłogi lub sufitu, tylko z połowy wysokości pomieszczenia – wtedy wyglądają bardziej zachęcająco i realistycznie.

Chroń zdjęcia i wzbogacaj je dodatkowym komunikatem reklamowym

W celu wyróżnienia swojej oferty możesz skorzystać ze specjalnych stempli dostępnych w naszym programie dla biur nieruchomości – ASARI CRM. Estetycznie przygotowana grafika z napisem „Prowizja 0%” lub „Oferta na wyłączność” to smaczny kąsek dla przeglądających i sprawdzony sposób na wybicie się z morza podobnych ogłoszeń – nawet z takimi samymi zdjęciami głównymi. 

Znaki wodne na zdjęciach nieruchomości w ogłoszeniu

Dopasuj efekt przezroczystości, by nie zasłaniać prezentowanej nieruchomości lub nałóż stempel na zdjęcie główne i powtórz je w galerii, bez wzbogacenia komunikatem reklamowym.

Dodatkowo na zdjęcia warto nałożyć logo biura, co chroni nas przed kradzieżą obrazu. Żeby uzyskać zamierzony efekt, a przy okazji nie zepsuć klarowności odbioru zdjęć prezentowanego pomieszczenia, znak wodny powinien być delikatny, lekki.

Oprogramowanie dla biur nieruchomości ASARI pozwala na dopasowanie poziomu przezroczystości znaku. Dzięki temu otrzymujemy wygodny kompromis – ochronę oraz urozmaicenie oferty, a przy okazji komfort przeglądania zdjęć.

W galerii warto umieścić również rzut oferowanej nieruchomości. Dzięki niemu potencjalny nowy właściciel może wyobrazić sobie lub nawet zaplanować wykorzystanie domowej przestrzeni. Nie radzimy ustawiać go jednak, jako zdjęcia głównego. Tak zwana „miniaturka”, która pojawia się przy tytule, przyciąga wzrok i w dużej mierze decyduje o tym, czy oglądający „kliknie” w nasze ogłoszenie. Jakie powinno być perfekcyjne zdjęcie główne?

Zdjęcie to powinno być dobrej jakości, pokazujące auty nieruchomości. Unikajmy sztuczności i zbytniego retuszu. Klienci od razu je wyłapują. – odpowiada prezes zarządu AMK PORTAL.

Jarosław Krawczyk z Otodom.pl dodaje:

Pokażmy na nim pomieszczenie, które jest największym atutem mieszkania. Niekoniecznie musi to być na przykład salon – to zależy od indywidualnej oceny nieruchomości. […] Może się okazać, że na przykład mamy fenomenalny balkon i jest on największą wartością mieszkania. Zwłaszcza w czasach, kiedy szukamy tego typu udogodnień.

Byle rączka nam nie zadrżała, światło było odpowiednie, a zdjęcie (najlepiej poziome) dobrze oddało walory promowanej nieruchomości. Ile fotografii powinno znaleźć się w naszej galerii? W sam raz 🙂 Nikt nie będzie mieć 20 minut na „przeklikiwanie” się przez milion fotek, ale każde z pomieszczeń powinien zobaczyć. A jak przygotować je, by gwarantowały „efekt WOW”?

Mieszkanie jak z żurnala!

Kupujemy to, co jest ładne. W większości chcemy zamieszkać w „czterech kątach”, które „na dzień dobry” wyglądają, jak z okładki szanującego się magazynu wnętrzarskiego.  Potwierdza to wypowiedź Piotra Kurzawy, dyrektora sieci sprzedaży w firmie Express House, który w rozmowie z nami przyznał:

Kupujemy mieszkania z rynku pierwotnego lub wtórnego, ale wtedy wykończone. Ludzie wciąż boją się remontów starego budownictwa, dlatego wolą zapłacić więcej za możliwość wprowadzenia się praktycznie “na gotowe”.

Zdarza się jednak, że zapominamy o wadze detali lub nie mamy śmiałości zasugerować właścicielowi oferowanej nieruchomości, że najwyższa pora zrobić porządek. Wtedy zdjęcia ukazują skrawek nieco innej rzeczywistości…

Naprawdę niewiele potrzeba, by mieszkanie zyskało na atrakcyjności. „Odchudźmy” lokum z rzeczy niepotrzebnych (produktów spożywczych na blatach, zabawek rozrzuconych w salonie i środków chemicznych w łazience). To jednak nie wszystko…

Jesteśmy przyzwyczajeni do obrazów, pamiątek rodzinnych, czy pocztówek z wakacji. Te rzeczy osobiste należy pousuwać z prostego powodu – by oglądający mieszkanie mógł poczuć się trochę, jak u siebie.  Depersonalizacja dotyczy także unikania zwierząt w kadrze. Pamiętajmy o osobach uczulonych na sierść lub tych, które będą doszukiwać się ewentualnych zniszczeń. – radzi specjalista z Otodom.pl.

W zamian za to zainwestujmy w ciekawe poszewki, kwiaty i świeczki. To małe rzeczy, które „robią robotę”! Popularny Home staging to nic innego, jak odpowiednie aranżowanie pomieszczeń pod zdjęcia, bez angażowania dużych środków finansowych.

Chodzi o to, by w jak najkorzystniejszym świetle, bez inwestowania dużych pieniędzy zaaranżować sceny, które będą wyglądały dobrze na zdjęciach. Kilka dodatków lub odpowiedni kolor poduszek mogą sprawić, że pomieszczenie będzie od razu wyglądało o wiele atrakcyjniej. Właściciele nieruchomości często są przekonani, że zaproponowany przez nich wystrój jest najlepszy. Rolą pośrednika jest zachęcenie ich do spojrzenia bardziej krytycznym okiem i doradzenie, jak można zaprezentować przestrzeń stosowniej. – dodaje Krawczyk.

To jednak delikatna sprawa… W jaki sposób rozmawiać ze sprzedającym, by przekonać go do depersonalizacji przed zrobieniem zdjęć lub posprzątania mieszkania przed prezentacją? O tym opowiedział nam Maciej Konkol:

Warto posłużyć się przykładem. Pośrednik widział już niejedną nieruchomość i w niejednej transakcji brał udział. Zdobytą w ten sposób wiedzę powinien przekazać sprzedającemu, podpowiadając mu, jakie elementy wpływają na skuteczną sprzedaż. Oczywiste jest to, że wygląd nieruchomości ma znaczenie i bezpośredni wpływ na ostateczną cenę. To powinno przekonać większość właścicieli – przecież chodzi głównie o to, żeby sprzedać mieszkanie za dobre pieniądze!

Wirtualny spacer? Zapraszam!

Jeśli mamy możliwość dodatkowego zaprezentowania przestrzeni, zróbmy to! Pokażmy nieruchomość od najlepszej strony i zaprośmy potencjalnego klienta na wirtualny spacer

O atutach tego rozwiązania opowiedziała nam Lidia Wojtycka, PR & Marketing Specialist  z firmy Fream (właściciel marki Evryplace):

Wirtualne spacery mogą znacząco zwiększyć efektywność pracy agenta nieruchomości. Dzięki nim rozejrzymy się po mieszkaniu, poznamy jego rozkład i walory, a także aspekty, które nam nie odpowiadają. I to bez wychodzenia z domu. Dzięki temu odbiorca w bardzo świadomy sposób może zdecydować się na wizytę w mieszkaniu „na żywo”, po dokładnym zapoznaniu się z ogłoszeniem. Tym samym ograniczona jest liczba osób, które w rzeczywistości nie są zainteresowane nieruchomością, a ciężko jest im to ocenić na podstawie „płaskich” zdjęć. Wirtualny spacer ułatwia podjęcie decyzji, pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze – zarówno agenta, jak i klienta. Jednocześnie wirtualny spacer przykuwa uwagę większej liczby potencjalnych zainteresowanych ze względu na jego immersyjność, dostępność oraz wygodę. Odwiedzający może spędzić w mieszkaniu tyle czasu, ile potrzebuje, a przy tym oglądać to, co ma dla niego największe znaczenie. Wirtualny spacer to nie tylko zdjęcie 360, ale także bogata warstwa informacyjna, dzięki której mamy możliwość opisania najważniejszych elementów przedmiotu oferty. Niebagatelną przewagą wykorzystania technologii w prezentowaniu mieszkań jest fakt, że samo wchodzenie w interakcje z wirtualną czy rozszerzoną rzeczywistością wzbudza większe zaangażowanie i ciekawość. Dodatkowo może też pobudzać wyobraźnię, przez co już na etapie wirtualnego oglądania mieszkania identyfikujemy się z przestrzenią i projektujemy ją na swoje potrzeby.

Wirtualne spacery po mieszkaniach w ogłoszeniach

Program dla biur nieruchomości od ASARI połączony jest z profesjonalnym edytorem do tworzenia wirtualnych spacerów od EVRYPLACE. Integracja zapewnia szybkie i łatwe tworzenie prezentacji 360, a także ich wygodną obsługę. Dzięki systemowi ASARI można kompleksowo zarządzać wirtualnymi spacerami – przeglądać je w samym programie oraz wysyłać wraz z ofertą na portale i strony www

Dodatkowo EVRYPLACE oferuje wyjątkowe narzędzie do realizacji spotkań on-line, czyli prezentację oferty bez wychodzenia z domu lub pracy. To spora oszczędność czasu – Twojego i klienta!

Mocne strony:

  • Oszczędność czasu i pieniędzy.
  • Prostsze pozyskanie oferty.
  • Ułatwienie klientowi podjęcia decyzji zakupowej.
  • Lepsze poznanie przestrzeni przed prezentacją „na żywo”.
  • Wydłużenie czasu spędzanego na Twojej stronie WWW.
  • Możliwość prezentacji mieszkania on-line (funkcja co-viewing).

Jak wskazują dane z raportów Otodom, przytaczane przez Jarosława Krawczyka, znacząco zwiększa to „klikalność” ogłoszenia. Choć badania prowadzone były na początku pandemii, wszystko wskazuje na to, że tendencja się utrzyma. 

Przyzwyczailiśmy się, że możemy obejrzeć większą liczbę mieszkań, siedząc wygodnie w domu i dopiero potem umówić się na prezentację przykładowo 3 najciekawszych, a nie dziesięciu. Wzrost zainteresowania ogłoszeniami uzupełnionymi o wirtualne spacery sięga obecnie 30%.  W czasach, gdy nie mogliśmy swobodnie umawiać się na prezentacje, było to 50%.

Dzięki wirtualnym spacerom możemy umawiać się na spotkania jedynie z naprawdę zainteresowanymi nieruchomością klientami. Zapomnij o nietrafionych prezentacjach, które „rozbijają” Twój dzień pracy!

Ogłoszenie o sprzedaży mieszkania – opis

Stosowny tytuł oraz rewelacyjne zdjęcie odniosły zamierzony skutek – potencjalny klient „wszedł” w nasze ogłoszenie. Nim zaczniemy „witać się z gąską”, najpierw rzućmy okiem, czy opis oferty „sprzedaje”. Jak tworzyć go, by odnieść zamierzony skutek?

Osobiście zachęcałbym do pisania niezbyt długich tekstów. Dużo treści odstrasza już na pierwszy rzut oka. Należy raczej skupić się na podstawowych danych, ze wskazaniem na atuty nieruchomości: np. położenie, dostępność komunikacyjna, media, sąsiedztwo. […] To, czego nie należy robić, to wpisywać nieprawdziwych lub niesprawdzonych danych. Potencjalny klient przy ocenie oferty będzie się trzymał tego, co przeczytał. Łatwo go zawieść. – twierdzi Maciej Konkol.

Może opłaca się stawiać na małe niedopowiedzenia? 

Moim zdaniem tak. Jeśli w ogłoszeniu nie zdradzimy wszystkiego, osoba poszukująca nieruchomości zadzwoni do nas lub wyśle maila. Możemy wtedy złapać z nią kontakt i nawet jeśli ostatecznie nie będzie zainteresowana ofertą, która przyciągnęła uwagę, to mamy okazję szybko zaproponować coś bardziej dopasowanego do potrzeb klienta. Jeśli fachowo przeprowadzimy tę pierwszą rozmowę, to łatwiej przekonamy go do zakupu lub najmu nieruchomości.

Co powinno znaleźć się w ogłoszeniu idealnym? Oczywiście informacje kluczowe z perspektywy osoby zainteresowanej. Istotna jest jednak forma ich podania oraz ocena, kto jest naszą grupą docelową. Dla osób młodych atutem będzie na przykład dobre skomunikowanie z centrum miasta lub bliskość punktów gastronomicznych. Rodziny z dziećmi docenią sąsiedztwo przedszkola lub szkoły oraz place zabaw, a kupujący mieszkanie pod inwestycję jego potencjał wynajmu.

Piszmy zwięźle, ale nie zdawkowo. Mówmy językiem korzyści – odbiorca otrzyma wtedy od nas nie tylko suche fakty, ale także sugestię, w czym dany atut mu pomoże. Jeśli mieszkanie jest w ścisłym centrum, napiszmy, że dzięki temu nie ominie Cię żadne wydarzenie kulturalne, a wszystkie sklepy masz w zasięgu 3-minutowego spaceru. Podpowiadajmy, dlaczego coś jest zaletą. Znajmy też umiar w środkach stylistycznych – pamiętajmy, że mamy jedynie kilkadziesiąt sekund, by zainteresować ofertą naszego odbiorcę. Niech nasz komunikat będzie dla niego czytelny i wartościowy. – rozszerza wcześniejszą wypowiedź drugiego rozmówcy Jarosław Krawczyk.

By stworzyć skuteczne ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości, należy także śledzić trendy i być na bieżąco. Po co? By odpowiadać na potrzeby. Przykład? Nie trzeba daleko szukać…

Pandemia pokazała, że w przypadku mieszkań, wielkość ma znaczenie. Od czasu, gdy miejsce zamieszkania stało się także naszym biurem, a nawet siłownią i salą kinową, liczba metrów kwadratowych i możliwość wyjścia na balkon lub taras stały się podwójnie cenne. Możemy zatem konstruować ogłoszenie o sprzedaży mieszkania z wybiciem tych parametrów lub pominięciem aspektów, które nie wpisują się w trendy. Wystrzegajmy się zatem stwierdzeń: Mieszkanie niestety nie ma balkonu, ale jest ładne”. To nie sprzedaje! Jak lepiej żonglować słowami?

Przykład

Przestronne, 68-metrowe mieszkanie z balkonem, zlokalizowane w cichej okolicy, tuż przy linii metra. To wygodny dojazd do ścisłego centrum, przy jednoczesnej możliwości ucieczki od miejskiego zgiełku.

Układ mieszkania pozwala bez problemu wydzielić dodatkową przestrzeń na część „biurową”, co w połączeniu ze światłowodem staje się dużym atutem w czasach pracy zdalnej. Foremna sypialnia, z której również możemy wyjść na balkon to z kolei łatwość aranżacji prywatnej przestrzeni. 

Mieszkanie wyremontowane (wraz z wymianą pionów). Nie wymaga dodatkowych nakładów finansowych - jest gotowe do wprowadzenia.

Co wtedy, gdy mieszkanie nie ma balkonu? Obecnie to przecież wymagany standard. Możemy jednak tak stworzyć opis, by nie zataić jego braku, ale zwrócić uwagę na inne „wartości dodane”.

Przykład

Dwupokojowe mieszkanie na czwartym piętrze nowoczesnego budynku z windą.

Przejrzysty układ oraz foremność pomieszczeń pozwoli na łatwą aranżację i wygodę użytkowania. 

Z salonu roztacza się piękny widok na nieograniczoną przestrzeń z zarysowaniem obszarów zielonych. W niedalekiej odległości mieści się sporych rozmiarów park z nowoczesnym placem zabaw i siłownią. Dodatkowo teren wokół budynku jest zagospodarowany i otoczony wysokimi drzewami. Latem można odpocząć pod ich konarami lub zorganizować grilla.

Mieszkanie jest bardzo tanie w utrzymaniu - wpływają na to między innymi niskie opłaty dla wspólnoty (180 złotych miesięcznie dla 1 osoby), podpięcie do cieplika miejskiego oraz nowoczesna termoizolacja budynku. 

Do mieszkania przypisane jest miejsce parkingowe tuż obok wejścia do bloku.

Ciekawostka: Zapomnij o stronie biernej!

Jak wynika z obserwacji serwisu

Otodom oraz osób profesjonalnie zajmujących się tworzeniem perswazyjnych komunikatów, strona bierna „nie sprzedaje”! Przykład:

⛔ W 2017 roku przeprowadzono remont.
✔ Mieszkanie jest wyremontowane.

W ramach skupienia uwagi odbiorcy na istotnych kwestiach warto pokusić się o dodatkowe wyróżniki treści. Mamy tu na myśli pogrubienia fragmentów tekstu (słów kluczowych), podkreślenia niektórych zdań lub wybór kursywy.

Pogrubienia w tekście

Jeśli posiadamy system CRM dla biur nieruchomości od ASARI, możemy wykorzystać wbudowany edytor HTML do takiego zróżnicowania treść ogłoszenia. Zadbajmy również o to, by oferta nie była oceanem tekstu – stosujmy akapity. Niech każdy z nich dotyczy jednego zagadnienia i nie przekracza objętością 5-6 zdań. Piszmy zwięźle i zrozumiale dla naszego odbiorcy.

Dodatkowo w treść ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości możemy również wplatać słowa kluczowe, o których wspominaliśmy przy sugestiach tworzenia tytułu naszej oferty. To na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże. Znajmy jednak umiar i pozostańmy naturalni w formie.

Twoja WWW ma fory – klienci poznają Cię od najlepszej strony!

Masz pod swoimi skrzydłami ofertę na wyłączność? Świetnie! Stwórz perfekcyjne ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości i promuj je w pierwszej kolejności na stronie swojego biura, opóźniając eksport na zewnętrzne portale (w ASARI CRM sam decydujesz o tym, o ile chcesz opóźnić „wysyłkę”). Po co? By wyszukiwarki miały czas na zaindeksowanie ogłoszenia i potraktowanie Twojej strony, jako „źródłowej”. Dzięki temu zabiegowi dostępne na niej treści będą traktowane, jako bardziej wartościowe, w większym stopniu pozytywnie wpłyną na Twoją witrynę i jej pozycję w wyszukiwarkach. 

Lokalizacja? Gdzie ja jestem?!

Podawanie dokładnej lokalizacji z perspektywy pośrednika bywa problematyczne. Chodzi oczywiście o ewentualne próby wykluczenia go z procesu zakupu, wynajmu lub sprzedaży nieruchomości i uniknięcia zapłacenia mu należytej prowizji przez strony transakcji. 

To ryzyko znacząco spada, gdy uda się nam przyjąć ofertę „na wyłączność”. To jednak wciąż nie jest najpopularniejszy model działania  – zazwyczaj osoby posiadające nieruchomość, która ma zostać sprzedana lub wynajęta, decydują się na otwartą formę współpracy z biurem, w ramach której jedno ogłoszenie może być prezentowane przez kilku, a czasem nawet kilkunastu pośredników. Walka trwa!

Nikt nie chce obejść się smakiem, jeśli chodzi o wynagrodzenie za swoją pracę, dlatego czasem agenci decydują się podawać lokalizację pośrednią, sąsiadującą z miejscem, w którym postawiona jest „ich nieruchomość”. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku domów jednorodzinnych, ponieważ łatwiej jest je zlokalizować po zdjęciach i nawiązać kontakt bezpośrednio z właścicielem.

Tu należy jednak być bardzo ostrożnym. Możemy nie podawać dokładnej lokalizacji, ale szczegółowo opiszmy okolicę:

Nieruchomość zlokalizowana na obrzeżach Warszawy. Z okien roztacza się piękny widok na las, od którego dzieli nas jedynie 5 minut spaceru. W pobliżu znajduje się małe centrum handlowe „Siateczka” oraz przystanek metra (3 minuty spaceru).

Klient nie lubi być wprowadzany w błąd, a nie ma nic gorszego niż utrata zaufania do pośrednika! Dodatkowo prawdopodobieństwo, że osoba chcąca zamieszkać w centrum zdecyduje się na zakup domu pod miastem jest – delikatnie mówiąc – nikła.

Potwierdza to Jarosław Krawczyk z Otodom:

Podawanie błędnej lokalizacji jest jedną z najbardziej irytujących rzeczy praktykowanych przez pośredników, wymienianych przez użytkowników naszego portalu. Trudno się dziwić. Jeśli w ogłoszeniu wpiszemy, że nieruchomość zlokalizowana jest w okolicach parku Sołackiego, a okaże się, że to „zaledwie 15 minut drogi i to tramwajem” – irytacja będzie uzasadniona!

Dodatkowa funkcja, która dobrze „sprzeda” Twoją lokalizację

Dobre usytuowanie nieruchomości i odpowiedni opis działają na naszą korzyść. Program dla biur nieruchomości ASARI CRM poprzez dodatkową funkcję „Lokalizacja do Internetu” pozwala na jej ujęcie w jeszcze bardziej marketingowy sposób. 

Dzięki temu, zamiast ograniczać się do zapisu „Saska Kępa”, możemy dopisać „Bardzo zielona i spokojna okolica”. Na portalu wyświetli się zarówno nazwa ulicy, jak i nasz dodatkowy opis, a nieruchomość zostanie wyszukana przez podane parametry (na przykład dzielnicę). To właściwa zachęta, by jeszcze lepiej „sprzedać” miejsce, w którym mieści się nieruchomość z naszej oferty.

Proszę o kontakt…

Czasem zdarza się, że portale (w sposób mniej lub bardziej świadomy) wstawiają informację o biurze zajmującym się ofertą lub numerze telefonu pośrednika tam, „gdzie wzrok nie sięga”. 

Rozwiązaniem może być dopisanie na końcu ogłoszenia formułki z danymi kontaktowymi. Nasz program dla biur nieruchomości ASARI pozwala zrobić to z automatu, wystarczy uzupełnić pole „Opis dodatkowy dołączany w eksporcie”. Wskazanie konkretnego opiekuna oferty do kontaktu to bonusowa prezentacja firmy na „stronach zewnętrznych” i możliwość ukazania się w roli lidera branży. Jest jeszcze co najmniej jeden powód, dla którego warto zamieszczać dane kontaktowe na końcu ogłoszenia i strony. U jej schyłku najzwyczajniej w świecie możemy „zgubić” namiar na agenta! Podajmy go klientowi „na tacy” i oszczędźmy mu kłopotu przy poszukiwaniach!

Warto jednak pamiętać, że portale mierzą swoją skuteczność poprzez statystyki „kliknięć” w formularz. Dzięki temu pośrednik dostaje jasną informację o tym, że kontakt został pozyskany z danego portalu. Z tej perspektywy polityka zachęcająca do unikania wstawiania dodatkowych formułek kontaktowych jest uzasadniona.

Dzięki temu portale mogą pokazywać, że dostarczają wartościowe leady. Otodom udostępnia swoim klientom bardzo dokładne statystyki widoczne w każdym momencie, tuż po zalogowaniu. Pozwalają one przeanalizować, co i w jaki sposób wpływało na atrakcyjność danego ogłoszenia. Z punktu widzenia wyciągania wniosków i optymalizacji budżetu, warto nie zaburzać komunikatu o kontakcie. 

Skuteczne ogłoszenie nieruchomości na sprzedaż – porady w podsumowaniu

Mamy nadzieję, że teraz już wiesz, jak tworzyć skuteczne ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości. Pamiętaj, że najprawdopodobniej jedynie 20% stworzonego przez Ciebie tekstu zostanie przeczytane. Jeśli dobrze zbudujesz ofertę, ten współczynnik może wzrosnąć nawet do 50%. To sporo! Co należy zrobić, by tak było?

  1. Odpowiednio konstruuj tytuł – niech zawiera podstawowe i najważniejsze informacje o przedmiocie transakcji. Nie używaj zdrobnień, ale postaraj się wyróżnić. Niech w tytule zawarty będzie największy atut nieruchomości + szczypta emocji.
  1. Zrób dobre zdjęcia – nie tylko jakościowo, ale także estetycznie. Mieszkanie powinno być posprzątane, „odchudzone” z niepotrzebnych rzeczy i „zdepersonalizowane”, czyli pozbawione rodzinnych pamiątek. Skarpety, zabawki, czy Domestos nie są dodatkami, które pozytywnie wpływają na wystrój wnętrz. Zainwestuj w kwiaty, narzuty i świeczki, by nadać przestrzeni niepowtarzalnego klimatu. Staraj się także korzystać ze zdjęć w poziomie, by uniknąć ich ewentualnego automatycznego, kiepskiego „kadrowania”.
  1. Określ grupę docelową – i przez pryzmat jej oczekiwań buduj ogłoszenie. Studenci i single docenią okolice tętniące życiem, a rodziny z dziećmi – przeciwnie!
  1. Stwórz właściwy opis – śledź trendy i odpowiadaj na potrzeby. Nie zatajaj mankamentów mieszkania, ale przy opisie podkreślaj inne atuty nieruchomości. Zapomnij o stronie biernej – ona nie sprzedaje. Dbaj o uporządkowanie i „rozbicie” treści – niech każdy akapit ujmuje inny aspekt Twojej oferty. Stosuj pogrubienia i kursywy, by podkreślić rzeczy istotne z perspektywy klienta.
  1. Podawaj informacje na tacy – nie wprowadzaj w błąd (choćby w kwestii lokalizacji). Bądź szczery i uczciwy – to zazwyczaj działa w dwie strony.

Dobrze przygotowane ogłoszenie o nieruchomości może przyspieszyć jej sprzedaż. Wpłynie na pewno na widoczność oferty w sieci oraz wstępne zainteresowanie nabywców. Jeśli masz taką możliwość, skorzystaj z opcji szerszej promocji – na przykład dodając filmik lub zapraszając klientów na wirtualny spacer!

Możesz też zainwestować w dodatkową promocję (tak zwane „podbicia”), która skutkuje pojawieniem się ogłoszenia na szczycie listy oraz jego zestawienie z podobnymi wyszukaniami. To z kolei może pozytywnie wpłynąć na skrócenie czasu potrzebnego do sfinalizowania transakcji.

Pamiętajmy też, by przed prezentacją właściwie się do niej przygotować – nie tylko merytorycznie! Niech mieszkanie będzie uporządkowane, a Ty schludny. Przyda się także doza empatii i umiejętność wsłuchiwania się w potrzeby klienta. I tyle – albo… aż tyle. Wierzymy, że z naszymi radami sprzedaż pójdzie jak z płatka!

Podziel się treścią:   

Podejmij słuszną decyzję

Załóż konto i przetestuj nasz system CRM za darmo!